Kobieta sama w domu

Kobieta sama w domu

wpis w: Autoportret, Moja fotografia, Portret | 0

Ludzie w moim wieku przy okazji weekendu latem robią różne, szalone rzeczy. Na przykład zbierają ekipę i jadą nad jezioro. Albo pod namioty. Albo odchorowują wlane w siebie w piątkowy wieczór procenty. A co robię ja? Oglądam „Miodowe Lata” na youtube z poziomu materaca, a potem maluję oko albo dwa i sama sobie pozuję do zdjęć. Czy ktoś ma jakiś problem?

Jeżeli jest jakaś gałąź fotografii, którą lubię szczególnie, to jest nią właśnie portret. Nawet, jeżeli jedynym modelem w moim za sięgu na dany moment jestem tylko ja. Wokół mnie mogą roztaczać się piękne krajobrazy, ale prawdziwą radość odczuwam, kiedy na uchwyconym kadrze widzę czyjeś spojrzenie i to, co wyraża. Dlatego w jeden z ostatnich weekendów, kiedy tylko zorientowałam się, że jestem jedyną żywą istotą w mieszkaniu, wyjęłam lampę, statywy, blendę i aparat i zaczęłam się bawić, bez żadnego specjalnego planu czy zamiaru – po prostu, żeby poczuć się lepiej, ładniej i w ogóle poprawić sobie humor (jak to baba), a do tego poćwiczyć. Efekty widać poniżej:

Może ktoś z Was zechciałby stanąć przed moim aparatem i pomóc mi rozszerzyć portretowe portfolio (więcej portretów można oblukać tu)? Jeśli tak – odzywajcie się śmiało.

Peace, love and róbcie zdjęcia!

Do zdjęć użyłam: D610 + 105mm f2.8 + YN565EX
Lubi fotografować. Fotografuje, bo lubi. I chciałaby, żeby wszystko w życiu było tak proste, jak ta reguła.