#MYISO 005 – styczeń 2016

#MYISO 005 – styczeń 2016

wpis w: Uncategorized | 0

Jakież to linki przygotowałam dziś? Jest trochę obróbki, historii fotografii, porad, dziwnych faktów, piesków, gifów i całkiem dziwnych produkcji filmowych. Jeżeli jesteście ciekawi – zapraszam do reszty wpisu!

Czym jest MY ISO? To skrót od nazwy mojej małej serii, czyli Moja Czułość ISO (Inspiruj się, Osobo), w ramach której co miesiąc staram się udostępnić wpis naszpikowany linkami do miejsc w sieci, które poruszyły we mnie fotograficzny trybik. Uważam, że warto dzielić się swoją ciekawością z innymi, dlatego serdecznie zapraszam do zapoznania się z moimi osobistymi odkryciami. Pod tagiem #MyISO znajdziecie więcej wpisów z serii!

Kompletny retusz portretu

Parę wstawek tego typu publikowałam już na blogu, ale ta jest szczególna, ponieważ w tym przypadku autora materiału znam i miałam przyjemność brać udział w szkoleniu z retuszu, które odbyło się totalnie analogowo w bydgoskiej Kamienicy 12 – trzeba było przyjść. 🙂 A tak zupełnie poważnie – szanuję Jacka za to, w jaki sposób przekazuje wiedzę o retuszu portretu, ponieważ w przeciwieństwie do większości publikujących materiały na YT nie robi tego w sposób destrukcyjny dla zdjęć. Jego pierwszy materiał jest dość długi, ale rzeczowy i udowadnia, że małe zmiany robią dużą różnicę.

Zdigitalizowane fotografie Zoffi Rydet

W moich poprzednich wpisach pojawiło się parę wzmianek na temat tej postaci – głównie ze względu na to, iż w bydgoskim Muzeum Fotografii w zeszłym roku odbyła się wystawa zdjęć Pani Zofii. Temat wrócił do mnie jak bumerang, ponieważ Internet uświadomił mnie, iż szereg wystaw to część dużego projektu, w skład którego wchodzi również digitalizacja prac i udostępnienie ich online. Serdecznie zapraszam Was do zagłębienia się w treści dostępne na stronie projektu – można na nim znaleźć nie tylko zdjęcia, ale również inspirujące zapisy rozmów fotografką. Mój ulubiony fragment:

Zosiu, nie tylko widzisz w mieszkaniu zawsze coś pięknego, ale również w każdym człowieku. Nawet najbardziej zaniedbanemu, najbrzydszemu staruchowi powiesz, że jest piękny.

Wiem, że niektórzy uważają, że jestem obłudna, wyrachowana, mówiąc tym ludziom, że są piękni. Ale ja naprawdę w każdym człowieku widzę coś interesującego, pięknego, urzeka mnie w nim coś, co warte jest ocalenia – zwłaszcza te cudowne opowieści ludzkie, których wysłuchuję w czasie tych wizyt. Każdy człowiek to osobna historia, niektóre są bardzo ciekawe, niektóre pouczające, czasem przejmujące…

Dalej nie wiecie, kim jest Zofia Rydet? Nic nie szkodzi – totalną pigułkę można łyknąć dzięki filmowi poniżej:

Strona projektu: http://www.zofiarydet.com

ICC, profile barw, kalibracja… ugh, wait!

Tak jak zdecydowana większość entuzjastów fotografii mam coś takiego jak stale powiększająca się lista ekwipunku, który przydałby mi się do robienia jeszcze lepszych zdjęć. Odpowiedni monitor zajmuje na niej szlachetne miejsce. Ale czy to wystarczy, aby dobrze odwzorowywać barwy? Raczej nie. Poniższy artykuł wyczerpuje to w zupełności.

Artykuł: Problem z kolorami zdjęć w Internecie? Powiemy Ci co robisz źle – profile ICC, kalibracja monitora

Jak sprawić, by rodzinny album był czymś więcej niż tylko zdjęciami

Poniżej linkuję Wam wpis z bloga Miejsce Fotografii, w którym autor krótko recenzuje album „Banany z cukru pudru”, czyli wspomnienia i fotografie 24 osób związanych z Sadybą. Sam opis i zamieszczone fotografie utwierdzają mnie tylko w przekonaniu, że samo wywołanie zdjęć to nie wszystko – o dobrym albumie stanowi historia i sposób podania.

Ale co jest tak niesamowitego we wspomnieniach tych konkretnych ludzi? Dla nich, spodziewam się, wspaniała forma przetrwania pamięci. Dla nas – interesująca lekcja tej zwykłej, najzwyklejszej historii. Jest jednak znacznie więcej, co daleko wyrasta poza ten jeden tom. Jest wzbudzenie chęci odkurzenia albumu rodzinnego, wyciągnięcia zdjęć i słuchania kto tam jest i dlaczego. Jest potrzeba rozmowy o tym, co za chwilę zostanie zapomniane.

Artykuł: Jak nie zanudzić albumem rodzinnym…

Studiowanie manuala aparatu – level master

Wstyd mi, bo w momencie gdy zorientowałam się, że do mojej puchy dołożono manual po czesku, totalnie zarzuciłam kwestię studiowania wszystkich przycisków na moim aparacie. Czy mam świadomość, że to duży błąd? Oczywiście. Chyba znajdę go gdzieś w sieci, wydrukuję i nie omieszkam przestudiować tak, jak doradzono w poniższym artykule…

Artykuł: How to be a Better Photographer: Camera User Manual University

… wy wiecie, że kocham ciekawe serie

… no bo jednolity projekt, to taka fajna klamerka, który dodaje zdjęciom dodatkowego kontekstu. Czyż nie? Przekonajcie się dzięki:

Tutorial time!

Jeśli mam być szczera – dywagacje na temat oszukiwania rzeczywistości w fotografii przy pomocy post procesu oblatują mnie szerokim łukiem. Prywatnie uważam, że każdy ma prawo do wyboru środka wyrazu i eksperymentowania tak długo, aż osiągnie poziom przekazu, jaki tylko mu się marzy. Może dlatego z takim entuzjazmem podchodzę do kombinowania ze zdjęciami. A taka „sztuczna” podwójna ekspozycja kusi mnie od bardzo długiego czasu… w końcu ktoś mi to ładnie przedstawił. Może spróbuję niedługo?

Artykuł: How to create a killer multiple exposure in Photoshop

Kody na fotoksiążki i kalendarze!

Dzień Babci i Dziadka już za nami (daaamn, spóźniłam się) – ale jeżeli ktoś z Was ma inny pretekst do stworzenia fotoksiążki lub kalendarza, to może zechce skorzystać z kodów rabatowych opublikowanych przez Świat Obrazu? Są ważne aż do kwietnia!

Artykuł: Idealny prezent dla Babci i Dziadka to taki, stworzony samodzielnie przez nas – garść pomysłów z kodami promocyjnymi specjalnie dla Czytelników SwiatObrazu.pl

Uważasz, że Twoje zdjęcia nie urywają…?

Wkurzają Cię ludzie na około, którzy wytykają Twoim zdjęciom błędy, brak pomysłu, polotu i ekspresji? Uśmiechaj się wtedy pod nosem i pamiętaj, że znajdują się tacy, którzy za zdjęcie ziemniaka są gotowi zapłacić… milion euro. Wszystko to rzecz gustu. Lub załatwiania lewych interesów…

Artykuł: Dlaczego zdjęcie ziemniaka sprzedano za 1 mln euro?

Co na to Vincent?

Trzymając się tematu drogich zdjęć – takiego gifa z viralowym Vincentem Vegą na tle najdroższego ujęcia Renu (raptem 4,3 miliona dolarów… kogo niby na to nie stać?) znalazłam w sieci. Czy to nie jest urocze?

vega2

Gifa znalazłam na miejscefotografii.blogspot.com

Chłopiec z aparatem zamiast głowy

Naprawdę. Ten film jest właśnie o tym. To jedna z najdziwniejszych rzeczy, jakie ostatnio obejrzałam, więc w sumie dlaczego nie miałoby też tak być w Waszym przypadku?

Pieski, piesunie, piesełki

Nie byłabym sobą, gdybym nie wstawiła czegoś o pieskach, za co Was bardzo przepraszam. Ale przez obiektyw tej autorki wyglądają niczym z kreskówek – obczajcie!

Zdjęcia psów: https://500px.com/dogbreathphotography


To wszystko na dziś. Całuski!

Lubi fotografować. Fotografuje, bo lubi. I chciałaby, żeby wszystko w życiu było tak proste, jak ta reguła.