#zSzuflady [002] – wspomnienie Dnia Dziecka 2014 i kilka przemyśleń

Już jutro Dzień Dziecka. Tym razem z szuflady wyjmuję relację, którą zrobiłam rok temu w rodzinnych stronach – w Dąbrowie Chełmińskiej, podczas gminnych obchodów tego dnia, w ramach BAF-owych zajęć z fotoreportażu. Pamiętam, że to był jeden z pierwszych bardziej upalnych dni zeszłego roku i planowałam wtedy wyjść tylko na godzinkę, a zostałam na kilka.… ➳ CZYTAJ DALEJ

Pocztówka z Wrocławia

wpis w: Moja fotografia, Na codzień | 0

W miniony weekend wraz z chórem, w którym śpiewam, byłam na przeglądzie Vratislavia Sacra we Wrocławiu (btw – zajęliśmy 3 miejsce, uściski dla UTP-iątek!). Do ostatnich chwil przed wyjazdem (a potem nawet i w trakcie) nie wiedziałam, jak dokładnie będzie wyglądał nasz pobyt w tym mieście, tak czy siak zabrałam ze sobą mojego wysłużonego D40x i 35mm z myślą, że coś tam postrzelam*… i zasadniczo już podczas podróży do celu oraz zwiedzania miasta, ale także wracając już domu, z nieznacznie zapełnioną kartą pamięci, nie planowałam czegokolwiek udostępniać.… ➳ CZYTAJ DALEJ

#zSzuflady [001] – portret studyjny i nie tylko

wpis w: Moja fotografia, Portret | 0

Nie wiem, czy nie wymyślam, ale podejrzewam, że każdy niezdecydowany pasjonat fotografii, który z uporem maniaka szuka swojego miejsca w sieci, boryka się z zasadniczym problemem – chce iść do przodu, rozbudowywać portfolio, prezentować coraz lepszy poziom, ale z drugiej strony żeby to portfolio mogło żyć, to trzeba z czymś zacząć.… ➳ CZYTAJ DALEJ

JESTEM. I Witam.

Startując z blogiem fotograficznym nie mogłabym nie skorzystać z okazji, aby przedstawić się w sposób… fotograficzny.

Jeżeli zapytalibyście mnie o moją „artystyczną historię”, nie uraczyłabym Was zapierającą dech w piersiach opowieścią. Pierwszy aparat trafił w moje ręce, gdy tata sprawił całej rodzinie lustrzankę. Miałam wówczas jakieś 16 lat. Nie rozstawałam się z trybem AUTO, ale z ogromną ciekawością kombinowałam z kadrami, kompozycją czy postprodukcją – teraz oczywiście tak szumnie to nazywam, w rzeczywistości były to „twórcze” eksperymenty (z obecnej perspektywy – nie zawsze udane), które traktowałam jako hobby.… ➳ CZYTAJ DALEJ

1 2 3