#zSzuflady [001] – portret studyjny i nie tylko

#zSzuflady [001] – portret studyjny i nie tylko

wpis w: Moja fotografia, Portret | 0

Nie wiem, czy nie wymyślam, ale podejrzewam, że każdy niezdecydowany pasjonat fotografii, który z uporem maniaka szuka swojego miejsca w sieci, boryka się z zasadniczym problemem – chce iść do przodu, rozbudowywać portfolio, prezentować coraz lepszy poziom, ale z drugiej strony żeby to portfolio mogło żyć, to trzeba z czymś zacząć. Na dyskach kłębi się ocean zdjęć, którymi chciałoby się podzielić z innymi, ale pojawia się pytanie – czy warto puszczać w eter fotoreportaże sprzed kilku miesięcy lub kilkuletnie portrety, gdy wszyscy dobrze wiedzą, że dana osoba już nie wygląda tak, jak na zdjęciu? Albo jeszcze inne – czy warto pokazywać zdjęcia wykonane ze starym zestawem umiejętności? Przemyślałam to sobie i odpowiedź na oba pytania brzmi – tak.

Dlaczego? Do fotografii mam dość emocjonalne podejście. Każde zdjęcie, które mam w planach udostępnić, w jakiś sposób zbudowało mnie i moje patrzenie przez obiektyw. Cegiełkę mógł dołożyć temat zdjęcia, moment w moim życiu, w którym zdecydowałam się wykorzystać aparat, ale także jakaś nowa technika, która sprawiła mi frajdę i wniosła coś do mojej wiedzy. Każde z moich zdjęć buduje mój obecny warsztat, który oczywiście ciągle wymaga doskonalenia i nie wyobrażam sobie pozostać w obecnym miejscu do końca życia, bo przede mną jeszcze długa droga – nie mniej jednak, startuję z takim a nie innym bagażem, i tak po prostu, z czystej chęci dzielenia się tym, co sprawia mi radość, chcę Wam pokazać efekty moich działań, w tym także tych starszych.

Problem więc rozwiązuje się sam, gdyż tym wpisem oficjalnie zaczynam cykl #zSzuflady, w którym podzielę się z Wami moimi zdjęciami… „z szuflady”. 🙂 Taka konwencja pozwoli mi bez wyrzutów sumienia wrzucać nieco zapomniane już przeze mnie zdjęcia.

Po ostatnim wpisie nikt chyba nie ma wątpliwości, że szczególnym uwielbieniem traktuję portrety, dlatego też portretami wystartuję. Poniżej możecie znaleźć zdjęcia wykonane w ramach BAF-u w 2014 roku.

Z ogromnym entuzjazmem wspominam wszystkie zajęcia i prace zaliczeniowe związane z BAFem i chyba nie przesadzę, jeżeli zaryzykuję stwierdzenie, że chciałabym go mieć tyle samo albo i więcej przy poszerzaniu tej części portfolio.

Na razie to wszystko. Peace, love and róbcie zdjęcia!

Lubi fotografować. Fotografuje, bo lubi. I chciałaby, żeby wszystko w życiu było tak proste, jak ta reguła.